FBemailTwitterlinklink

07.05.2013

Boho maxi skirt



Wzorzysty materiał znaleziony na strychu u siostry, przerodził się dzisiaj w zwiewną spódnice maxi na lato :)





szer. spódnicy 100cm i dł. 110cm (złożony materiał)




Tkanina strasznie strzępiąca więc zszyłam jeden bok tzw. szwem francuskim




Zmarszczyłam w pasie



Podwinęłam 2x tworząc tunel na gumkę



Wykończyłam dół i gotowe :)


Słońca coraz więcej, podejrzewam, że to nie ostatnia moja maxi ;)




_____________________________________________________

 ☼ Pozdrawiam ciepło ☼

Kinga :)

6 komentarzy:

  1. Spódnice maxi <3 Moja mama uszyła mi niejedną rzecz z materiałów po babci/prababci i powiem tak: dzisiaj żadna sieciówkowa rzecz nie ma takiej sobrej jakosci sentymentalnej wartości! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. też kupę czasu myślałam o jakiejś maxi spódnicy, bardziej o szyfonowej ale jak zwykle odwlekałam kupno materiału. Ale teraz przekonałam się że można też uszyć z jakiegoś innego materiału i tez będzie wyglądać super, lecę zaraz do ciuchlandu pobuszować może i na maxi spudnicę coś wpadnie mi w ręce :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie każda maxi musi być szyfonowa jakich pełno na ulicy ;P mam nadzieję łowy były udane :)

      Usuń
  3. fajne !! ;) oby tak dalej i czesciej ! ;*

    OdpowiedzUsuń
  4. możesz mi powiedzieć jak to zmarszczyłaś ? chce takie zmarszcze nie wykożystać w sukience :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wykonałam w pasie fastrygę mocując nitkę tylko na początku, następnie ciągnąc za koniec nitki stopniowo marszczyłam materiał :)

      Usuń

Będzie mi miło jeśli zostawisz po sobie ślad :) Można dyskutować, radzić, pytać, krytykować i chwalić. Nie musisz spamować i reklamować swojej strony, jeśli jesteś na bloggerze czy google+ na pewno do Ciebie trafię ;)